Recenzja Volvo C40 Recharge

Share

  • Facebook
  • Twitter

Volvo robi swoje dla ratowania planety i ma ambitny plan na zeroemisyjną przyszłość.

Do 2025 roku 50 proc. globalnej sprzedaży będą stanowiły samochody w pełni elektryczne. Do 2030 r. Volvo zamierza sprzedawać wyłącznie samochody elektryczne, a 10 lat później stać się "neutralne dla klimatu".

Najnowszy model szwedzkiego producenta samochodów, C40 Recharge, jest tego przykładem. Jest on napędzany wyłącznie energią elektryczną (nie będzie wariantów benzynowych ani hybrydowych) i został wyprodukowany przy użyciu wielu ekologicznych materiałów.

Na przykład dywany są wykonane z 71 przetworzonych plastikowych butelek PET, a dzięki odnawialnym włóknom wełny jest to pierwsze Volvo z tapicerką bez skóry.

Można nawet powiedzieć, że sam samochód ma w sobie coś z recyklingu, ponieważ dzieli układ napędowy EV i znaczną część nadwozia z XC40 - świetnie sprzedającym się SUV-em Volvo.

W przeciwieństwie do swojego rodzeństwa jest smuklejszy, ma niżej poprowadzoną linię dachu i stromo zaokrągloną tylną szybę, a przód wprowadza nowe oblicze elektrycznego Volvo. Charakterystyczne reflektory w kształcie młota Thora wyposażono w technologię pikseli, która pozwala uniknąć oślepiania innych użytkowników drogi.

Jest również wyposażony w najnowszą wersję systemu informacyjno-rozrywkowego Volvo, opracowanego wspólnie z Google i opartego na systemie operacyjnym Android.

Dzięki temu ma dostęp do aplikacji Google Play i usług takich jak Google Assistant i Google Maps. System może być również aktualizowany na bieżąco, co oznacza, że samochód jest stale na bieżąco z najnowszym oprogramowaniem.

Polecenia głosowe (wywołane przez "Hey Google") znacznie ograniczają konieczność przesuwania palcem, szczypania i przewijania, które w przeciwnym razie byłyby potrzebne do sterowania funkcjami na 9-calowym centralnym ekranie dotykowym.

C jak Crossover - Volvo twierdzi, że C40 Recharge zapewnia nabywcom wysoką pozycję siedzącą, którą preferują jego właściciele. W rzeczywistości różnica między rodzeństwem jest bardzo niewielka, nie licząc wyglądu.

I nie chodzi mi o to, że w zły sposób, ponieważ czysto elektryczny XC40 Recharge to fantastyczny pakiet, oferujący połączenie stylu, praktyczności, wydajności i przyzwoitego zasięgu do 259 mil.

Niższa linia dachu C40 wygląda mądrzej i czyni go bardziej aerodynamicznym, co przekłada się na większy zasięg 273 mil.

Od innych modeli Volvo różni się także tym, że można go kupić wyłącznie przez Internet, a ponadto jest dostępny z pakietem "Care by Volvo" (miesięczny abonament od 729 funtów), który oferuje gwarancję, serwis i pomoc drogową, a także ubezpieczenie i możliwość ładowania w domu, jeśli jest dostępna.

Na starcie dostępna jest tylko jedna wersja C40 Recharge, której cena biletu wynosi 57 400 funtów, ale z czasem możemy spodziewać się innych, bardziej przystępnych specyfikacji.

Podobnie jak XC40 Recharge, C40 ma podwójne silniki elektryczne - jeden na przedniej i jeden na tylnej osi - i jest zasilany przez 78kWh baterię, która może być szybko ładowana od 10 do 80% w około 40 minut (za pośrednictwem szybkiej ładowarki 150kW).

Wewnątrz fabryki

Zostaliśmy oprowadzeni po imponującej, najnowocześniejszej fabryce Volvo w Gandawie w Belgii, gdzie C40 jest montowany na tej samej linii produkcyjnej, co XC40 i V60 kombi.

Volvo zwiększa zdolności produkcyjne w zakresie pojazdów elektrycznych do 135 000 samochodów rocznie i już teraz przewiduje, że w 2022 r. ponad połowa produkcji zakładu będzie składać się z samochodów w pełni elektrycznych.

Na drodze C40 oferuje takie samo połączenie niesamowitych osiągów i doskonałych właściwości jezdnych jak XC40 Recharge.

Rozwijając łącznie 402 KM, może rozpędzić się od 0 do 62 mph w zaledwie 4,7 sekundy, czyli niemal jak supersamochód. Jeśli postawisz prawą stopę na drodze A, to zanim się obejrzysz, będziesz jechał z dozwoloną prędkością.

Jazda jest płynna i dopracowana, lekki układ kierowniczy jest ostry i dobrze się prowadzi jak na stosunkowo ciężkiego crossovera.

Zaskakująco dobra kontrola nadwozia na szybszych, bardziej wymagających zakrętach i duża trakcja dzięki napędowi na wszystkie koła.

Hamulce są progresywne, co jest stosunkowo rzadkie w samochodach elektrycznych, a system hamowania odzyskowego (który odzyskuje energię kinetyczną traconą podczas hamowania w celu naładowania akumulatora) działa dobrze, zwłaszcza w trybie jazdy na jednym pedale, w którym zwykłe zdjęcie pedału gazu zazwyczaj wystarcza do spowolnienia samochodu bez użycia hamulców.

W ostatecznym rozrachunku C40 jest gładkim samochodem, który najlepiej sprawdza się podczas jazdy. A jak powie Wam większość kierowców samochodów elektrycznych, wyzwanie wyciśnięcia jak największego zasięgu z baterii jest nie do odparcia, więc poza dziwnymi zrywami błyskawicznego przyspieszenia, chodzi raczej o ekonomiczną jazdę.

Mam kilka uwag krytycznych. Chciałbym mieć jakieś tryby jazdy (nie ma Sport lub Normal - tylko jeden pedał lub nie). I chociaż C40 Recharge spełnia wiele ekologicznych kryteriów, brak skóry i skandynawskich oklein drewnianych sprawił, że wnętrze jest dla mnie mniej wyjątkowe.

Niższa linia dachu skutkuje również niewielką utratą przestrzeni nad głową dla pasażerów z tyłu, którzy mają ponad 180 cm wzrostu, a sama tylna szyba jest bardziej skrzynkowa niż panoramiczna, więc widok z tyłu jest trudny.

C40 ma mniej miejsca w bagażniku niż XC40 Recharge, ale wciąż jest w nim 413 litrów przestrzeni bagażowej (spadek z 452 litrów) lub 1 205 litrów, jeśli odwrócimy tylną kanapę dzieloną w proporcji 60/40 (1 328 litrów). Przestrzeń na nogi dla pasażerów z tyłu jest duża.

Z przodu, pod maską silnika znajduje się 31-litrowy schowek - idealny do przechowywania kabli do ładowania. W kabinie jest też wiele schowków na telefony, butelki z wodą i inne drobiazgi.

Nie trzeba dodawać, że podobnie jak wszystkie modele Volvo, C40 jest standardowo wyposażony w najnowsze rozwiązania z zakresu bezpieczeństwa i wspomagania kierowcy, w tym układ wspomagania utrzymywania pojazdu na pasie ruchu, układ monitorowania martwego pola, układ ostrzegania o ruchu poprzecznym z tyłu, układ autonomicznego hamowania awaryjnego (AEB) i kamerę parkowania 360 stopni, która ułatwia wjeżdżanie i wyjeżdżanie z ciasnych miejsc.

Jednak w tej cenie C40 musi zmierzyć się z silną konkurencją EV - wszystko od Hyundai Kona Electric, Skoda Enyaq i Kia e-Niro do Ford Mustang Mach-E, Polestar 2, Audi Q4 Sportback e-tron i Mercedes EQA.

Werdykt: Stylowe Volvo C40 Recharge to samochód z klasą, łączący wydajność, praktyczność i wyrafinowanie z dobrym zasięgiem elektrycznym i bogatymi funkcjami bezpieczeństwa. W momencie wprowadzenia na rynek jedyny model z najwyższej półki jest drogi, ale z czasem C40 stanie się bardziej osiągalny, gdy pojawią się inne warianty.

Volvo Cars UK

O serwisie

Portal zrzeszający fanów motoryzacji.

Każdy z nas marzy o pięknym i zadbanym samochodzie.  Niezbędne  do tego są odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne oraz odpowiedni dobór kosmetyków do auta.

Dzięki nam, dowiesz się jak doprowadzić swój samochód do perfekcji.

Zadbaj o swój samochód razem z nami.

 

Kontakt

kontakt@kosmetykisamochodowe.edu.pl

Galeria