Recenzja Renault Koleos

Udostępnij Facebook Twitter

Renault Koleos to najnowszy uczestnik zaciętej walki w segmencie średnich i dużych SUV-ów, do którego należą Mazda CX-5, Nissan X-Trail, Kia Sorento i Skoda Kodiaq.

Uzupełniając gamę crossoverów Renault, która obejmuje również modele Captur i Kadjar, Koleos jest w efekcie flagowym samochodem francuskiego giganta. Jako taki, oferowany jest tylko w dwóch najwyższych poziomach wyposażenia - Dynamique S i Signature.

Może i ma wspólną nazwę z poprzednim, nielubianym SUV-em Renault, który został uśpiony w 2010 roku, ale na szczęście nowy Koleos ma o wiele więcej zalet.

Duży i przystojny (jest mniej więcej tej samej wielkości co nowa Skoda Kodiaq), posiada wiele cech wspólnych z rodzeństwem Renault, w tym charakterystyczne światła do jazdy dziennej LED w kształcie litery C z przodu oraz poziomo zintegrowane tylne światła DRLS.

Nie ulega wątpliwości, że Koleos dzięki swoim rozmiarom, wyrzeźbionym liniom, muskularnym skosom i podwójnym końcówkom układu wydechowego jest atrakcyjny na drodze. Ma również dobre proporcje jak na SUV-a, z relatywnie krótkimi zwisami.

Po wejściu do środka widać, że Renault kontynuuje ekspansję na wyższy poziom, ponieważ wnętrze jest dobrze zbudowane, z dużą ilością miękkich w dotyku i wytrzymałych plastików, chromowanymi wstawkami o satynowym wykończeniu, skórą i wygodnymi fotelami.

Tymczasem deska rozdzielcza i konsola środkowa mają wygląd podobny do innych najnowszych samochodów Renault z przyzwoitej wielkości portretowym ekranem dotykowym (7 lub 8,7 cala w zależności od specyfikacji) i 7-calowym cyfrowym wyświetlaczem TFT prędkościomierza.

Jeśli chodzi o technologię, systemy wspomagania kierowcy obejmują automatyczne hamowanie awaryjne, system ostrzegania o martwym polu, system ostrzegania o niezamierzonej zmianie pasa ruchu, system zapobiegania nadmiernej prędkości z funkcją rozpoznawania znaków drogowych oraz system wspomagania ruszania pod górę. W całej gamie znajduje się również tylna kamera parkowania z czujnikami parkowania z przodu i z tyłu.

Układy bezpieczeństwa obejmują ABS (Anti-lock Braking System), ESC (Electronic Stability Control) z kontrolą trakcji i podsterowności, tempomat, ogranicznik prędkości, sześć poduszek powietrznych, boczne listwy ochronne oraz punkty mocowania fotelików dziecięcych ISOFIX na dwóch zewnętrznych siedzeniach tylnych.

Pasażerowie z tyłu mają do dyspozycji podgrzewane fotele, a z przodu - system chłodzenia siedzeń, dzięki któremu nie będą się już pocić plecy w upalne dni!

Siedząc z tyłu, Koleos sprawia wrażenie dużego sedana, z dużą ilością miejsca na nogi, wystarczającą ilością miejsca nad głową dla wszystkich, z wyjątkiem najwyższych osób dorosłych i dużą ilością światła dzięki panoramicznemu szyberdachowi.

Oczywiście, bagażnik ma pojemną pojemność 458 litrów (1 690 litrów po złożeniu tylnych siedzeń) i jest w nim mnóstwo schowków.

A trzeci rząd siedzeń jak w Kodiaq'u i Sorento? Cóż, nie, ponieważ Renault twierdzi, że Koleos od początku był projektowany jako samochód pięciomiejscowy. Nie oznacza to jednak, że Renault nie zaspokaja potrzeb klientów, którzy chcą mieć siedem miejsc - wystarczy spojrzeć na nowego Grand Scenica.

Miejsca siedzące to nie jedyny obszar, który wyróżnia Koleosa na tle konkurencji. Jest on dostępny wyłącznie z silnikami wysokoprężnymi - 1,6-litrowym dCi 130 lub 2,0-litrowym dCi 175.

Wersja Koleosa z większym silnikiem wyposażona jest również w napęd na cztery koła ALL MODE 4×4-i, dający możliwość wyboru trybu jazdy - Auto, Lock lub 2WD.

Testowałem 2,0-litrowego turbodiesla współpracującego z nową, automatyczną, bezstopniową skrzynią biegów (CVT) Renault X-Tronic.

Zdolny do 47,9 mil na godzinę, czas 0-62 mil na godzinę 9,5 sekundy i prędkość maksymalna 125 mil na godzinę, emisja CO2 wynosi rozsądne 156g/km (wersja manualna jest nieco bardziej ekonomiczna z niższą emisją), więc spodziewaj się, że rzeczywiste zużycie paliwa będzie bliższe 40 mil na godzinę.

Nie jestem fanem przekładni CVT, które z mojego doświadczenia mają tendencję do bycia nieporadnymi, ale Renault zasługuje na szacunek za X-Tronic, który w sprytny sposób symuluje zmiany biegów, czyniąc jazdę znacznie przyjemniejszą.

Koleos to spokojny samochód, który sprawia wrażenie szybszego niż sugerują to liczby. Ze względu na dominującą pozycję za kierownicą, jest on zaprojektowany bardziej z myślą o komforcie niż dynamice.

Nie jest jednak idealny - hałas uliczny jest widoczny, szczególnie na nierównych nawierzchniach, a zawieszenie nie radzi sobie tak dobrze z nierównościami przy niższych prędkościach.

Bardziej wymagający kierowcy mogą również uznać, że prowadzenie jest nieco rozczarowujące, ponieważ minusem miękkiej jazdy jest lekkie przechylanie się nadwozia na bardziej wymagających drogach.

Z drugiej strony - w przeciwieństwie do Kodiaqa - nie czuje się on tak duży na drodze.

Spróbowałem też trochę miękkiej jazdy i choć nie jest on reklamowany jako hardkorowe 4×4, ma pewne zdolności terenowe. Pomimo braku systemu Hill Descent Control, radził sobie dobrze i była zauważalna różnica w przyczepności pomiędzy napędem 2WD i 4WD.

Więc nawet jeśli Koleos jest mało prawdopodobne, aby być używane poważnie off-road, to jest odpowiednio wytrzymały i powinien dać spokój w bardziej ekstremalnych warunkach pogodowych.

W cenie od 27.500 do 34.200 zł Koleos objęty jest czteroletnią gwarancją (jak wszystkie modele Renaults), choć brak siedmiu miejsc i silnika benzynowego może zniechęcić kilku nabywców.

Werdykt: Stylowe, bezpieczne, komfortowe i dobrze wyposażone, nowe Renault Koleos jest klasą samą w sobie i powinno znaleźć się na Twojej krótkiej liście, jeśli szukasz dobrej wielkości SUV-a.

O serwisie

Portal zrzeszający fanów motoryzacji.

Każdy z nas marzy o pięknym i zadbanym samochodzie.  Niezbędne  do tego są odpowiednie zabiegi pielęgnacyjne oraz odpowiedni dobór kosmetyków do auta.

Dzięki nam, dowiesz się jak doprowadzić swój samochód do perfekcji.

Zadbaj o swój samochód razem z nami.

 

Kontakt

kontakt@kosmetykisamochodowe.edu.pl

Galeria